aktywna mama, nasi eksperci
comments 6

Brzuch po porodzie – list do matki

13972_1087005867991574_5657091186203213177_n

Czy mój brzuch po porodzie będzie taki jak dawniej? Praktycznie w każdej wiadomości, którą dostaję od Was pada to pytanie. Czy mój brzuch będzie taki jak dawniej ? czy mój brzuch będzie kiedyś płaski ? co mam zrobić by mój brzuch był wklęsły ? Mam dla Was dobrą wiadomość, jest ogromna szansa na to, że Wasz brzuch będzie tak płaski jak przed porodem albo nawet lepiej. Niestety jednak, nie ukrywam tego, że kosztuje to trochę pracy i wysiłku. Tym bardziej, jeśli brzuszek przeżył nie jedną, a dwie lub trzy ciąże.

10502068_1151169924908501_6905801618943088712_n

Sama po sobie wiem jak łatwo i szybko mój brzuch wrócił do formy po urodzeniu Julki. Niemalże w kilka tygodni po porodzie był płaski jak wcześniej. Oczywiście, skłamałabym gdybym napisała, że sześciopak był również od razu widoczny. Nie był i osiągnięcie tego stanu zajęło mi parę dobrych miesięcy. Zanim tak naprawdę odbudowałam swoje mięśnie brzucha, po pierwszej ciąży, zaszłam w ciążę drugą. Julkę urodziłam w grudniu, więc z formą na lato zdążyłam, ale już w sierpniu zaszłam ponownie w ciążę, więc odpuściłam sobie budowanie kuloodpornego brzucha. Teraz jestem rok po urodzeniu drugiej Córeczki Różyczki i nadal buduję swój brzuch. Chociaż tak jak pisałam na wstępie nie jest to już takie proste.

11069996_1093176647374496_3061201790026846314_n

Z pewnością i tak jest mi łatwiej niż wielu innym kobietom, ponieważ ja całe swoje ciało przygotowałam do ciąży, później ćwiczyłam w ciąży i cały czas wdrażałam w życie zasady swojego Pregnicious Programu. Przez pierwsze sześć tygodni po porodzie naturalnym, a 8-12 tygodni po cięciu cesarskim należy zrezygnować z intensywnych ćwiczeń. Uważam, że jest to czas dla każdej kobiety potrzebny na regenerację po trudach ciąży, porodu i połogu. Ćwicząc, w tym momencie nic nie przyspieszymy, jeżeli chodzi o naszą sylwetkę, jedynie możemy sobie zaszkodzić. Natura działa we własnym tempie, powinnyśmy wówczas słuchać swojego organizmu, skupić się na sobie i maluszku. W tym okresie powinnyśmy zadbać o swoją dietę. Pamiętajmy, że dieta to, aż 70% w walce o płaski brzuch. Warto jeść 5-6 pełnowartościowych posiłków, pić niegazowaną wodę, jeść nieprzetworzone produkty, całkowicie wyeliminować słodycze i słone przekąski. Temat ten jest banalny, ciągle wałkuje się to samo, to co piszę to nie jest nic odkrywczego, wszyscy o tym mówią, tylko ile osób się do tego stosuje??? Z pewnością wiele kobiet nie interesuje temat własnej atrakcyjności, płaskiego brzucha, czy jędrnych pośladków. Uważają, że mają inne „problemy” na głowie, nie skupiają się na tym, gdyż jak mówią poświęcają się dzieciom, rodzinie, zajmują się domem. Tylko pytanie czy tak jest naprawdę, czy same siebie nie unieszczęśliwiamy na siłę. Pracując z wieloma kobietami, słuchając ich przeżyć, doświadczeń wiem, że same siebie zapędziły w kozi róg pokazując postawę „nieinteresizm i niedotyczyzm mnie to”. Często mówią: „nie interesuje mnie to jak wyglądam”, ”czasy świetności mam już za sobą”, „teraz zajmuję się dziećmi”, „poświęcam się rodzinie”, „nie mam czasu”. A później podczas kolejnych rozmów niestety przyznawały, że to była maska, tak im było wygodniej, że nie wiedziały jak zacząć, że się wstydziły poprosić o pomoc, że myślały, że nie dadzą rady, bały się, że najbliżsi, społeczeństwo je wyśmieje. Jestem pewna, że jak podejmiecie walkę o siebie to z pewnością zaimponujecie wszystkim wokół.

Zachęcam Was do spróbowania, nic nie stracicie oprócz kilku zbędnych kilogramów, a wiele możecie zyskać. Nie zatracajcie się w codzienności bez pamięci, pamiętajcie o sobie. Jeżeli nie zależy Ci na swoim wyglądzie to zadbaj o siebie ze względu na zdrowie. Masz dzieci, one potrzebują mamy, z którą będą przechodziły przez każdy etap swojego życia, nie może Cię w nim zabraknąć… Przecież wiesz jakie ryzyko niosą za sobą nadprogramowe kilogramy, dodatkowe centymetry w pasie. Zacznij rządzić swoim życie. Nie masz czasu ćwiczyć, staram się to zrozumieć… Chociaż mam klientki, koleżanki, których mężowie pracują za granicami kraju, spędzają całe dnie nad opieką nad dziećmi, nie mają z kim zostawiać dzieci, więc ćwiczą w domu, jak dzieci już śpią, bo jak mówią te 30 minut poświęcone sobie w tym całym, zwariowanym dniu, daje im energię do tego by rano wstać i uśmiechnąć się do swoich dzieci, nie frustrując się. A jeżeli faktycznie nie możesz lub nie masz jak ćwiczyć, to z pewnością masz wpływ na to co jesz, co jedzą Twoi najbliżsi. Pamiętaj jeszcze raz, że dieta to aż 70 %. Wystarczą niewielkie korekty dotychczasowego życia byś wprowadziła w nim rewolucję. Wśród moich klientek są kobiety, które zmagają się jak twierdzą z pociążowymi kilogramami, chociaż ich dzieci już dawno poszły na studia. Nie bądźcie w ich sytuacji za 18 lat, teraz jest Wam dużo łatwiej, wbrew pozorom, przede wszystkim wiek gra na Waszą korzyść, chociaż wiem, że na korektę życia nigdy za późno nie jest!

Jakiś czas temu wrzuciłam na FB swoje zdjęcie, zamieszczone wyżej. Moje ciało 8 tygodni po 2 porodzie i 10 miesięcy po 2 porodzie. Pojawiły się komentarze w stylu „pięknie, ale geny też robią swoje”, „geny mają duże znaczenie”. Moje Kochane po to napisałam tego posta, by Wam powiedzieć, że te „moje geny” nazywają się dieta, harówka i wspierający mąż. Jeżeli chodzi o geny to nie chcę uzewnętrzniać kwestii zdrowotnych mojej rodziny, bo to akurat sprawa moich najbliższych, ale powiem Wam, że akurat geny grają tutaj na moją niekorzyść i podaję przykład cukrzyca ciężarnych w obu ciążach, więc wyobraźcie sobie jakie to geny… Pisząc o tym chcę Wam przekazać, że każda z Was ma szansę, by mieć figurę o jakiej marzy. Tak jak wspomniałam wcześniej moja sylwetka, nad którą cały czas pracuję i wyznaczam sobie nowe cele to efekt pracy nad sobą: treningów, diety i wsparcia męża. Najpierw przed ciążą przygotowałam ciało do tego trudnego okresu ćwicząc i zdrowo się odżywiając, podobnie w ciąży nie pozwalałam sobie, bo nie chciałam, a później ze względu na cukrzycę nie mogłam jeść co popadnie i teraz również dbam na maksa. Chociaż pozwalam sobie raz w tygodniu na szaleństwa dietetyczne. Ćwiczę 4 razy w tygodniu, jem 6 posiłków dziennie, piję jedynie wodę, kawę, odżywkę białkową i węglowodany podczas treningu. Dbam o to, by 4 środkowe posiłki były pełnowartościowe, składały się np. z piersi z indyka, kaszy jaglanej, oliwy z oliwek/orzechów i warzyw w nielimitowanej ilości. Unikam nabiału, minimalizuję występowanie glutenu w swojej diecie, chociaż nie fiksuję się nad tym za bardzo. Umiar, rozsądek, aktywność to podstawy mojego trybu życia. Tak jak wspomniałam ćwiczę 4 razy w tygodniu, wychodzę na siłownię najczęściej około godziny 21, wtedy moje Maluszki już śpią, a ja mam czas dla siebie. Staram się gotować na 2-3 dni albo w dni nietreningowe albo wtedy kiedy mój mąż wraca do domu z pracy. Zróbcie rewolucję w swoim życiu, zawalczcie o siebie, nic nie stracicie, a wiele możecie zyskać. Trzymam za Was kciuki i pamiętajcie, że zawsze służę pomocą. Powodzenia!

Kilka praktycznych rad dla mam:

  1. Przede wszystkim nie dojadaj po swoich dzieciach.
  2. Przygotowuj posiłki dzień wcześniej, by uniknąć jedzenia czegokolwiek w momencie głodu.
  3. Staraj się wygospodarować 30 minut dziennie na ćwiczenia, czy w domu, czy na dworze. Możesz ćwiczyć z wózkiem na spacerze, możesz wyjść pobiegać, możesz wykonać kilka ćwiczeń gotując, wygłupiając się z dziećmi.
  4. Gotuj nawet raz na tydzień, możesz mrozić niektóre potrawy.
  5. Zastosuj zdrowsze zamienniki w swojej kuchni m.in. mąkę białą na mąkę pełnoziarnistą, unikaj pieczywa, kostki rosołowe zamień na zioła, rób zupy kremy dodając do nich razowy makaron, kasze, kawałki już wcześniej przyrządzonego mięsa, zrezygnuj z białego cukru, zamień na ksylitol, jedz co 3 godziny mniejsze porcje, pij wodę, piecz, duś, gotuj, unikaj smażenia.
  6. Staraj się ćwiczyć 3 razy w tygodniu. Pomyśl, że to tylko 90 minut z całego tygodnia.
  7. Nie jedz słodyczy.
  8. Nie dawaj dzieciom słodyczy.
  9. Nie podjadaj między posiłkami.
  10. Poproś partnera i przyjaciółki by wdrożyli w swoje życie zasady zdrowego stylu życia m.in. nie częstując Cię słodyczami, wspierając Cię.
  11. Możesz spróbować się dogadać z koleżankami lub z partnerem i wymieniać się opieką nad dziećmi w momencie, gdy będziecie chciały poćwiczyć lub ćwiczcie spotykając się w grupie. Dzieci zajmą się wówczas sobą chociaż przez moment.
  12. Aktywnie spędzajcie czas całą rodziną: chodźcie na spacery, basen, na rowery, rolki itd.

Dasz radę, ja w Ciebie wierzę, przecież tyle już w życiu osiągnęłaś…

13972_1087005867991574_5657091186203213177_n

 

 

6 Comments

  1. mamalilki says

    Super!!!! Zosiu a mozesz napisać ile Ty w sumie przytyłaś w ciąży i opisywać swój powrót do formy?

    • Zosia Ślotała says

      Moja droga! To jest super pomysł na wpis! Dzięki :) Byłam tak zaaferowana przez porodem, że zapomniałam się zważyć! Teraz mam do zrzucenia 10kg do idealnej wagi! ale pamiętaj, że jestem 2 tyg po porodzie więc jeszcze wszystko się wyrównuje :)

  2. Pod pis says

    Ja polecam dlugo karmic piersia, wtedy slodyczowe grzeszki sa bez konsekwencji:)

  3. ola says

    Moim zdaniem ogromna role odgrywaja geny,kondycja skory,metabolizm itp.Po dwoch porodach z reka na sercu powiem ze mam lepsze cialo niz wczesniej,nawet rysy twarzy mi sie zmienily,waga spadla i sie trzyma.zawsze lubilam sport wiec mialam wycwiczona sylwetke,po urodzeniu dwojki dzieci,po ok 3tyg mialam plaski brzuch,po prostu dobra dieta,karmienie piersia do 10mies,po 3 tyg zaczely sie kolki u mlodszego syna,wiec 10tyg noszenia,miesnie plecow,rak i brzucha mam jakbym co tydzien chodzila na fitta;)a to tylko sprawka dzieci,ale wiem ze nie kazdej dziewczynie to sie udaje takze trzymam za kazda mame kciuki i zycze wytrwalosci!

  4. Gratuluję :)! Jestem dietetykiem, wszystko co napisałaś to szczera prawda ;) żadnych efektów nie będzie widać, jeśli nie będzie się pracować nad sobą: dieta – a właściwie przekierowanie się na zdrowe i racjonalne żywienie, ćwiczenia i systematyczność. Ja w tym momencie jestem w drugiej ciąży – więc powrót do brzuszka sprzed ciąży jeszcze przede mną :).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>