All posts filed under: dzień z …

laura1

Dzień z… Laurą Coco Reiss

Dziewczyny! Nowy, może niezbyt słoneczny, wakacyjny tydzień rozpoczynamy cyklem „dzień z…” naszą dzisiejszą bohaterką jest Laura Coco Reiss mamy prześlicznej Lei oraz autorki bloga świat Lei , na którym w bajkowy sposób pokazuje perypetie swojej rodziny. Laura niegdyś zajmowała się foto modelingiem, a obecnie postanowiła spróbować swoich sił po drugiej stronie obiektywu, interesuje się fotografią dziecięcą, co naszym zdaniem wychodzi jej perfekcyjnie! W Lei płynie krew angielsko-polsko-gruzińska. Poprosiliśmy Laurę o wzięcie udziału w naszym cyklu – zapraszamy do lektury.     Kiedy zostałam mamą poczułam, że: Mój świat wywrócił się do góry nogami. Zaczynam nowy etap, pełen wątpliwości, czy będę dobrą mamą, czy zapewnię córeczce wszystko co najważniejsze, a przede wszystkim czy będziemy szczęśliwe… obie. Moje dziecko jest: Lea jest dzieckiem idealnym, dla mnie. Ma duszę artystki, wróżę jej karierę wokalną:-) Niekiedy aż łapie mnie migrena:-) Lelośka jest ciekawa świata, lubi książki (zjadać), spacery (na rękach, teraz ratuje nas genialny stokke xplory), podróże samochodem (przesypiać). W dzień jest dzieckiem aktywnym, pierwsze spacery rozpoczynamy o 8 rano. Śpi mało, jednak wynagradza mi to w nocy. Ma …

11391141_1103542206326042_4911617130783444756_n

Dzień z… Kasią Herężlak

Dziewczyny, Nowy tydzień zaczynamy wpisem z cyklu „dzień z…”, w którym prezentujemy mamy-blogerki, których ciekawa prezentacja świata oraz cenne porady mogą być inspiracją zarówno dla obecnych, jak i przyszłych mam. Kasia jest świeżo upieczoną mamą siedmiotygodniowego Tadzia i prowadzi interesującego i przy tym estetycznego bloga mummy’s world. Zaprasza nas do swojego świata… Czy uważasz, że Twoja rodzina jest wyjątkowa?: Według mnie tak, na swój sposób – tak, jak każda rodzina. Bardzo się kochamy, jesteśmy dorosłymi dzieciakami, które lubią się wygłupiać, przekomarzać, śmiać. Gdybym miała powiedzieć, czego w naszym domu jest pełno, to powiedziałabym, że śmiechu właśnie. Jesteśmy optymistycznie nastawieni do życia, potrafimy doceniać chwile i te wszystkie małe radości. Trudności traktujemy jako kolejny etap do pokonania, zawsze doceniamy to, co dostajemy od życia. A mamy najważniejsze – siebie. To właśnie chcemy przekazać naszemu synkowi, myślę, że się uda i wyrośnie z niego wieczny optymista Kiedy zostałam mamą poczułam, że: Mogę wszystko, bo teraz jestem odpowiedzialna za to maleństwo, które leży na moim brzuchu. Od samego początku wiedziałam, po prostu wiedziałam, że jestem w stanie góry …

-79

Dzień z… Zulilandą

Paulina równo rok temu założyła swojego bl0oga Zulilandia, który początkowo służyć miał jako odskocznia od codzienności, a w przyszłości być pamiątką dla jej córek, jednak jak sama wspomina blogowanie wkręca, staję się sposobem na życie. Poznajcie piękny świat Pauliny i jej rodziny…. DLACZEGO UWAŻAM ŻE MOJA RODZINA JEST WYJĄTKOWA: Może dlatego, że jest trochę inna, niż cała reszta „standardowych” rodzin. Tworzymy 3-osobową, zgraną drużynę. Jest starsza siostra,czyli 5-letnia Zuza, nasza młodsza „przytulanka”, czyli 2-letnia Lilka i młoda mama, która właściwie robi i za mamę i za tatę i za babcię.. i za koleżankę. W tym tkwi sekret naszej wyjątkowości:) KIEDY ZOSTAŁAM MAMĄ POCZUŁAM, ŻE:                                                                              O dziwo, wcale się nie boję! To było to. Moje spełnienie. Chętnie zrezygnowałam ze studenckiego życia, by wczuć się w klimat tzw.”kupek i zupek”. Świetnie odnalazłam się w nowej roli. Nigdy nie miałam poczucia, że moja codzienność powinna wyglądać inaczej. Od początku twierdziłam, że bycie mamą wcale nie oznacza, że przestajesz być człowiekiem. Spotykam się więc ze znajomymi, dbam o siebie, pracuję, spełniam się na różnych płaszczyznach, ale to co …

-24

Dzień z… Sylwią Błaszczak

Cześć Dziewczyny, Dzisiejszą bohaterką naszego cyklu „dzień z..” jest Sylwia – mama dwójki uroczych chłopców oraz autorka bloga mamawdomu.pl, na którym prezentuje perypetie ze swojego rodzinnego życia oraz daje mnóstwo interesujących porad, popartych pięknymi zdjęciami, dla przyszłych i obecnych mam. Sylwia zaprasza nas do swojego świata… Cztery osoby, cztery różne żywioły, a jednak wszyscy mieszkamy w jednym domu, kochamy się nie jak pies z kotem tylko miłością prawdziwą i staramy się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Najmłodszy w rodzinie czteroletni Damianek jest nie tylko fanem Angry Birds, ale również miłośnikiem dobrej kuchni i układanek przestrzennych. Jego starszy brat Krzyś nie ma sobie równych podczas gry w szachy, poza momentem gdy gra, trudno go zobaczyć jak siedzi w miejscu, ciągle jest w ruchu – wyśmienity sportowiec. Najstarszy mężczyzna w domu, dla jednych tata, dla innych mąż, od niedawna maratończyk, typowa złota rączka, pasjonat motoryzacji, który zaraził całą rodzinę miłością do jazdy terenowej off-road. Na koniec mama, czyli ja z głową puchnącą od nadmiaru pomysłów, typowa kwoka, która najchętniej własnymi skrzydłami osłaniałaby swoje małe kurczaczki. Kiedy …

unnamed

Dzień z… Kingą Wójcik

Dziewczyny! Po krótkiej przerwie, z nową energią i pomysłami reaktywujemy cykl „dzień z…”, na którym prezentujemy interesujące i inspirujące blogi mam które zgodziły się pokazać nam cząstkę swojego świata! Dzisiaj do swojego świata zaprasza nas Kinga Wójcik, autorka bloga fistaszkowe love i mama dwójki maluchów – Artura i Antoniny! Zapraszamy do lektury! Moja rodzina to klasyczna rodzina dwa plus dwa. Dzieci w wymarzonej przeze mnie kolejności: 2,5 letni syn Artur i 3 miesięczna córcia Antonina. Rodzina jaką chciałam mieć od zawsze, cudowny ślub i wspólny dom z kawałkiem podwórka, na którym można zasadzić drzewo. Taka normalna rodzina ze swoimi codziennymi problemami, stale docierająca i ucząca się nawzajem, ale pomimo tych gorszych dni kochająca się najmocniej na świeci. Rodzina taka co wspólnie pokona każdą przeszkodę i mocno trzymająca się za ręce. Kiedy zostałam mamą po raz pierwszy świat wywrócił mi się do góry nogami. Musiałam się przyzwyczaić do zmian, które w przeciągu kilku miesięcy, zaszły w moim życiu. Z jednej strony bardzo się cieszyłam, bo syn był moim upragnionym i wyczekanym dzieckiem, a z drugiej strony …

http://mojezycie-mojapasja-mojamilosc.blogspot.com/

Dzień z… Magdą Jasińską

Największą inspiracją Magdy są jej dwie, cudowne córeczki, którym dedykuje swój niezwykle estetyczny i wrażliwy blog parentingowy o wdzięcznej nazwie „mamine skarby”, gdzie znajdziecie szereg interesujących artykułów, zdjęć i opowieści życiem pisanych. Serdecznie Was zapraszamy, a teraz wraz z Magdą przenieśmy się w jej świat i uroczej Laury i Lilki. Tradycyjnie już zaczniemy od krótkiego wywiadu… Dlaczego uważasz, że Twoja rodzina jest wyjątkowa: Moja rodzina to mój wielki skarb, o którym zawsze marzyłam. Dzięki mężowi udało mi się to marzenie zrealizować. Mamy siebie oraz dwie cudowne córeczki, które są naszym całym światem. To tak wiele. Jesteśmy wyjątkowi w swej zwyczajności. Szanujemy siebie, staramy się doceniać każdą chwilę spędzoną razem. Choć nie brakuje kłód pod nogami to jednak wszystkie przeciwności losu bardziej nas scalają i pozwalają doceniać to, co mamy. Mieszkamy niedaleko Trójmiasta i bardzo sobie chwalimy bliskość morza. Uwielbiamy podróże i mimo dwójki małych dzieci staramy się zabierać je zawsze ze sobą, by razem z nami mogły podziwiać otaczający nas świat. Kiedy zostałam mamą poczułam, że: Poczułam, że moje życie się zmieni. Nic już nie …

-36

Dzień z… Natalią Ledzińską

Dziewczyny! Kolejny tydzień i kolejna odsłona naszego cyklu dzień z, podczas którego prezentujemy inspirujące blogi mam, które pokazują nam cząstkę siebie i swojej rodziny. Wspaniałe fotografie, mnóstwo pomocnych porad i ciekawe historie tak pokrótce można scharakteryzować nasz cykl. Dzisiaj zapraszamy Was do świata Natalii i jej rodziny, autorki bloga www.kakaokawka.pl, nas urzekł jej kolorowy pamiętnik i profesjonalne fotografie! Natalia, Jerzy i Jan – to nasza trzyosobowa rodzina. Trzy lata temu zostałam żoną swojego najlepszego przyjaciela. Rok temu zostałam Mamą najwspanialszego chłopca na świecie. Czy mogłabym chcieć czegoś więcej? Śmiało mogę powiedzieć, że nasza rodzina jest wyjątkowa. Dlaczego? Dlatego, że dla siebie nawzajem jesteśmy wyjątkowi i niezastąpieni! Nie jesteśmy idealni – mamy swoje wady i przyzwyczajenia. Jerzy chrapie, ja szybko się denerwuję, a Janek przeraźliwie piszczy. Zlew zapełnia nam się naczyniami w nadzwyczaj szybkim tempie i czasem zapomnimy odkurzyć mieszkanie. Ale to przecież nie jest najważniejsze! Najważniejsze, by być razem. Mieszkamy w Giżycku, w samym sercu Mazur. Jak spojrzę przez okno w kuchni pod odpowiednim kątem, to nawet widzę jezioro! Często śmiejemy się, że jesteśmy na …

-25

Dzień z… Anią Uzarek

Dziewczyny, Kontynuujemy cykl „dzień z…” dzięki któremu mamy okazję poznać ciekawe mamy, które łączą pasję do macierzyństwa z prowadzeniem bloga. Jesteśmy szczególnie dumne z tego projektu bowiem dla wielu matek blogi te stanowią wielką inspirację i wsparcie w codziennych trudach. Macierzyństwo jest ciężką pracą, podobnie jak rodzina, która wymaga nieustannej uwagi oraz pracy, bardzo często musimy rezygnować z indywidualnych potrzeb, szukać kompromisów oraz poświęcić swój czas i uwagę dla wyższych wartości. Bohaterką dzisiejszego wpisu jest Ania- szczęśliwa żona i matka dwójki dzieciaków trzyletniej Zosi i rocznej Hani oraz autorka bloga Pastelowe Migawki. Zaprasza nas do swojego cudownego i pięknego świata, wybierzcie się z nami w tę podróż i pamiętajcie, że czekamy na Wasze zgłoszenia – pokaż nam kawałek siebie! Stworzenie i pielęgnacja pięknej, szczęśliwej i spełnionej rodziny jest czymś bardzo trudnym. Pogodzenie ze sobą i wspólne życie kilku osób o różnych charakterach, potrzebach i często mentalności to niezwykle ciężka praca i proces, w który trzeba włożyć ogrom zaangażowania, miłości i poświęcenia. Uważam, że każda rodzina jest inna i jedyna w swoim rodzaju. Według mnie jesteśmy …

-5

Dzień z … Angeliką Paruboczy

Kochane, dziś kolejny dzień z … Tym razem zaprosiłyśmy Angelikę Paruboczy, mamę  Stacha – bohatera bloga www.stashki.pl . Angelice bardzo dziękujemy i zachęcamy Was do zgłaszania się!!!!!  Zobaczcie i przeczytajcie, co Angelika mówi o swojej rodzinie i macierzyństwie ….. Moja rodzina jest wyjątkowa, bo po prostu jest moja. Chyba dla każdej kobiety jej rodzina jest wyjątkowa, jej dziecko jest najgrzeczniejsze, a mąż najprzystojniejszy. I u mnie tak właśnie jest. Mój syn jest spełnieniem mojego marzenia, a mój mąż to najfajniejszy facet na  świecie bo marzenie to pomógł mi spełnić. Moja rodzina to totalny galimatias. Ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ja- chodzące ADHD. Nie potrafię przejść przez pokój bez nabicia sobie nowego siniaka. Jestem uzależniona od słodyczy. Mam natręctwo sprzątania. Kocham myć okna. Uwielbiam robić ciasta pod warunkiem, że mi wychodzą. Mój mąż – poukładany, dokładny i na szczęście niezwykle cierpliwy. Kochamy się tak mocno chyba dlatego, że często wypuszcza drugim uchem to, co ja  mu powpycham do pierwszego. I Stanisław- spoiwo. Mini człowiek, który wiąże nas tak mocno, że nic nie jest w stanie stanąć nam …

-12

Dzień z… Agnieszką Kowalewską

Kontynuujemy cykl „dzień z…”, w którym publikujemy rozmowy z Mamami, naszymi cudownymi Czytelniczkami… Dziękujemy Wam za liczne zgłoszenia, dajecie siłę innym i jesteście źródłem niezwykłych inspiracji. Dzisiaj przedstawiamy Wam Agnieszkę Kowalewską autorkę bloga Mamowymi Oczami  i mamę półtorarocznej Amelii, która zaprasza nas do swojego świata. Zapraszamy do lektury. Nasza rodzina składa się z wielu czynników. Jednym z rodzinnych ogniw jest nasza trójka: Amelia, mój narzeczony i ja. Mel jak ją nazywamy, urodziła się 1,5 roku temu i zdobyła serca wszystkich. Nie będę rozpisywać się na temat dziadków, bo oczywistą sprawą jest, że Amelia to ich „oczko w głowie”:) Podobnie z nami – rodzicami. Przez pewien czas, kiedy Amelia była jeszcze w brzuchu i po porodzie, byłam z nią sama, ponieważ mój partner pracował za granicą. Był to dla nas ciężki okres. Z biegiem czasu miło wspominam jego powroty do domu i to, kiedy po przebudzeniu się z rana brał Amelkę do łóżka a Ona uśmiechała się do niego tak, jakby zawsze wiedziała, że to jej tato i był z nią na co dzień. Takie doświadczenia …