dzień z ...
comments 4

Dzień z … Angeliką Paruboczy

-5

Kochane,

dziś kolejny dzień z … Tym razem zaprosiłyśmy Angelikę Paruboczy, mamę  Stacha – bohatera bloga www.stashki.pl . Angelice bardzo dziękujemy i zachęcamy Was do zgłaszania się!!!!!

 Zobaczcie i przeczytajcie, co Angelika mówi o swojej rodzinie i macierzyństwie …..

Moja rodzina jest wyjątkowa, bo po prostu jest moja. Chyba dla każdej kobiety jej rodzina jest wyjątkowa, jej dziecko jest najgrzeczniejsze, a mąż najprzystojniejszy. I u mnie tak właśnie jest. Mój syn jest spełnieniem mojego marzenia, a mój mąż to najfajniejszy facet na  świecie bo marzenie to pomógł mi spełnić.

-9

Moja rodzina to totalny galimatias. Ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Ja- chodzące ADHD. Nie potrafię przejść przez pokój bez nabicia sobie nowego siniaka. Jestem uzależniona od słodyczy. Mam natręctwo sprzątania. Kocham myć okna. Uwielbiam robić ciasta pod warunkiem, że mi wychodzą. Mój mąż – poukładany, dokładny i na szczęście niezwykle cierpliwy. Kochamy się tak mocno chyba dlatego, że często wypuszcza drugim uchem to, co ja  mu powpycham do pierwszego. I Stanisław- spoiwo. Mini człowiek, który wiąże nas tak mocno, że nic nie jest w stanie stanąć nam na drodze. Mieszanka nas obojga. Chociaż bardziej przypomina swojego tatę, charakterek ma po mamie. Mieszkamy we Wrocławiu- tu się poznaliśmy i oboje postanowiliśmy po studiach tu zostać. Podobno we Wrocławiu są najmilsi ludzie, w związku z tym, postanowiliśmy urodzić Wrocławiaka.

-4

Kiedy zostałam mamą poczułam, że …

straciłam parę kilo w ciągu paru godzin! Żartuję. Kiedy zostałam mamą, poczułam, że jestem na właściwym miejscu. Że mimo braku snu, niepomalowanych paznokci, lub braku idealnego makijażu- jestem piękniejsza! Nauczyłam się cierpliwości i pokory. W sercu przeprosiłam wszystkie mamy świata, za to, że kiedyś denerwował mnie pisk dzieci. Kiedy zostałam mamą poczułam, że wraz z moim synem narodziłam się ja. Silniejsza, bardziej odważna i lepsza.

Moje dziecko jest…

magikiem! Potrafi jednym uśmiechem sprawić, że dwie godziny nocnego snu są lepsze niż cała przespana noc.

Najbardziej lubię chwile…

spędzone razem. W pełnym składzie. W naturze. W moim wyobrażeniu to sielanka nad jeziorem. Blisko lasu. W miejscu oddalonym od głośnego miasta. mój mąż bawiący się z naszym synem i ja- pozwalająca sobie na drzemkę w pełnym słońcu.

W ciąży zaskoczyła mnie…

znieczulica ludzi. Często w kolejce w kasie „z pierwszeństwem” ludzie udają niedowidzących. Nie chcą widzieć, nie chcą nawet pomyśleć, że ciąża mimo, że nie jest chorobą, jest często dla kobiety wyczerpująca. Zwłaszcza w upalne lato! Zapominają, że każdy z nas kiedyś w brzuszku swojej mamy nieco utrudniał jej życie.

Pierwsze chwile z maluszkiem były…

wzruszające. Wzruszał mnie jego widok, zapach. Wzruszał mnie mój mąż, jego emocje. Pierwsze chwile zaskoczyły mnie tym, że chociaż brakowało mi doświadczenia, wszystko było takie naturalne. Wiedziałam jak go przytulić, jak przewinąć, jak podnieść. Z karmieniem tylko na początku miałam problem.

 

Największą ciążową zachcianką było…

wszystko co słone, słodkie i kwaśne. i koniecznie wymieszane w jednej miseczce!

Nie wyobrażam sobie

być w innym miejscu. Studiowałam kiedyś filologię polską, a skończyłam jako fizjoterapeutka. A jeszcze wcześniej zaczęłam politologię. I nigdzie nie mogłam znaleźć swojego miejsca. Dopiero teraz wiem, że moja misja jest prosta. Nie rezygnuję ze spełniania siebie, wręcz przeciwnie- robię to co kocham- dbam o moją rodzinę.

-8

A co poradzę? Spróbować żyć parę dni bez glutenu. Można! Przepis na chleb poniżej.

 1 i 1/4 kubeczka mączki migdałowej ( można ją dostać już zmieloną, lub samemu zmielić migdały)

1/3 kubeczka mąki z ciecierzycy
1/4 kubeczka zmielonego siemienia lnianego
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
1/3 łyżeczki soli
5 jaj
1/4 filiżanki masła roztopionego
1 łyżka maślanki
1 łyżeczka cukru brązowego nierafinowanego

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. foremkę 21×10 natłuścić ( ja użyłam do tego odrobiny wcześniej roztopionego masła). Zmieszać ze sobą mączkę migdałową, mączkę z ciecierzycy, siemię lniane, sodę, cynamon i sól. Dodać żółtka, masło, maślankę i cukier. Ubić białka i delikatnie zmieszać z resztą masy. Pieczemy przez 40 minut. Po wyciągnięciu zostawiamy w blaszce na 10 minut. Później na ruszt do wystygnięcia. Smacznego!

-3

4 Comments

  1. AgnieszkaK says

    Miło przeczytać tekst prawdziwej spełnionej kobiety, szczęśliwej żony i mamy :)

  2. No muszę przyznać, że Andżelika to mama z humorek, z BA! z potężną dawką humoru :)
    Chociaż nie znam… chętnie poznam, chętnie zajrzę w jej blogowe progi!

    Pozdrawiam, i życzę sukcesów w byciu mamą i blogerką :)

  3. Najpiękniejsze chwile są wtedy, kiedy chcesz. Tak własnie jesteśmy Panami swojego losu. Kocham i podziwiam moją córkę :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>