dzień z ..., Uncategorized
comments 4

Dzień z… Zulilandą

-79

Paulina równo rok temu założyła swojego bl0oga Zulilandia, który początkowo służyć miał jako odskocznia od codzienności, a w przyszłości być pamiątką dla jej córek, jednak jak sama wspomina blogowanie wkręca, staję się sposobem na życie. Poznajcie piękny świat Pauliny i jej rodziny….

DLACZEGO UWAŻAM ŻE MOJA RODZINA JEST WYJĄTKOWA:
Może dlatego, że jest trochę inna, niż cała reszta „standardowych”
rodzin.
Tworzymy 3-osobową, zgraną drużynę. Jest starsza siostra,czyli
5-letnia Zuza, nasza młodsza „przytulanka”, czyli 2-letnia Lilka i
młoda mama, która właściwie robi i za mamę i za tatę i za
babcię.. i za koleżankę. W tym tkwi sekret naszej wyjątkowości:)

KIEDY ZOSTAŁAM MAMĄ POCZUŁAM, ŻE:                                                                              O dziwo, wcale się nie boję! To było to. Moje spełnienie. Chętnie
zrezygnowałam ze studenckiego życia, by wczuć się w klimat
tzw.”kupek i zupek”. Świetnie odnalazłam się w nowej roli. Nigdy nie
miałam poczucia, że moja codzienność powinna wyglądać inaczej. Od
początku twierdziłam, że bycie mamą wcale nie oznacza, że
przestajesz być człowiekiem. Spotykam się więc ze znajomymi, dbam o
siebie, pracuję, spełniam się na różnych płaszczyznach, ale to co
najważniejsze ZAWSZE czeka na mnie w domu. Czyż nie jestem szczęściarą?:)

-78

MOJE DZIECKO JEST:
Starsze dziecko jest spokojne i powściągliwe. To mała myślicielka,
która woli bawić się samochodami niż lalkami. Ma 5-lat, więc
dzielnie maszeruje do przedszkola. Bywa, że woli towarzystwo
chłopców, a malowanki chętnie zastępuje eksperymentami i robieniem
„betonu” z piasku i wody. Jest uparta, ale bardzo pomocna i poukładana.
Żeby nie było za pięknie i za spokojnie… urodził się Lilson;).
Mała, ruchliwa iskierka, która- jak każda kobieta-prawie wszystko
wymusza krzykiem;). Na spacerach ucieka z prędkością światła, nie
lubi współpracować, a kiedy je obiad, brudna jest od włosów, po
koniuszki palców u stóp. Wynagradza to wszystko swoim słodkim
głosikiem i zamiłowaniem do przytulania. No cóż.. gadać o nich
mogłabym godzinami.

-77

NAJBARDZIEJ LUBIĘ CHWILE:
Kiedy jesteśmy razem, korzystamy z pięknej pogody, biegamy, śmiejemy
się i … nagle dociera do mnie, jak wielkie szczęście mnie
spotkało. Wychowuję dziewczynki sama, bo tak ułożyło się życie,
ale, kurczę! Są zdrowe, śliczne. Tak szybko się wszystkiego uczą. W
tej chwili jestem ich całym światem. Ich Alfą i Omegą. Ich dzień
zaczyna się przy mnie i kończy się przy mnie. Kiedy stłuką kolano-
biegną do mnie. Kiedy chcą się czymś pochwalić- to na moją szyję
zarzucają rączki. KOCHAM TO i uważam, że nie ma nic piękniejszego.

W CIĄŻY ZASKOCZYŁO MNIE:
Że potrafię przyswajać takie ilości jedzenia bez żadnych wyrzutów
sumienia;). i ta potrzeba snu! Spałam tyle, że czasami nie
wiedziałam czy jest rano czy wieczór. A tak na poważnie- bardzo
miło wspominam ten stan. Czułam się wyjątkowo. Miałam wrażenie,
że jestem dobrem narodowym i wszyscy o mnie dbają, donosząc owoce i
pilnując, bym się nie przemęczała;).

PIERWSZE CHWILE Z MALUSZKIEM BYŁY:
No cóż mogę powiedzieć? Nie da się słowami opisać szczęścia,
które czuje kobieta, trzymając swoje dziecko w ramionach. Było
magicznie. Zapach niemowlaka.. te małe, zaciśnięte piąstki..
spojrzenie w oczy przy karmieniu- każda mama przyzna, że to miłość
i szczęście level hard. Bardzo mi tęskno za takimi właśnie
drobnostkami.

-80

NAJWIĘKSZĄ CIĄŻOWĄ ZACHCIANKĄ BYŁA:
Drzemka!:) W dalszej kolejności arbuzy i gołąbki babci Tereski:)

NIE WYOBRAŻAM SOBIE:
Gdzie bym teraz była i co bym robiła, gdybym nie miała Lili i Zu.
Skończyłabym studia? Wyjechała z kraju? Wspinałabym się po
szczeblach kariery;)? Przyznam, że często zadaję sobie to pytanie, by po chwili, z
uśmiechem na ustach stwierdzić, że jestem na właściwym miejscu.

-81

PODZIELĘ SIĘ Z WAMI:
pewną myślą. Nie będzie przepisu, bo kiepsko gotuję. Ciasta piekę
rzadko, a w prawieniu morałów i dawaniu złotych rad jestem
mistrzem;). Tak więc… Droga Mamo! Pamiętaj, że nawet, jeśli w Twoim życiu
coś się wali i pali, masz w sobie niesamowitą moc. Naucz się
walczyć z problemami, znajdź coś, co sprawia, że wszystko wewnątrz
Ciebie tańczy i śpiewa. Pamiętaj, że POTRAFISZ więcej, niż jesteś
w stanie sobie wyobrazić. Gdy zostałam sama, odkryłam, że potrafię
skręcać meble, szpachlować, przecierać i malować ściany, potrafię
być równocześnie mamą, tatą i przyjaciółką dla moich córek. I
dopiero świadomość, że ze wszystkim potrafię poradzić sobie sama
dała mi niesamowitego kopa na rozpęd.

-82

4 Comments

  1. Najsilniejsza osobowość jaką znam ;) mamo-(tata,przyjaciółka, babcia…) nad mamy!
    Całuję wszystkie trzy najmocniej :*

  2. Jesteś bardzo fajną, dzielną kobietą. Twój optymizm i spojrzenie na życie jest warte naśladowania. Powodzenia i najlepsze życzenia dla Ciebie i Twoich Córeczek!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>