babyboomzosi, moda i uroda, top 5 inspiracji, Uncategorized
comments 21

Inspiracje Zosi: Kosmetyczka przyszłej Mamy

IMG_3755

IMG_3755

Zawsze miałam wrażliwą i suchą skórę, na którą musiałam uważać. W ciąży moja skóra stała się jeszcze bardziej wymagająca! Bardzo starannie musiałam dobrać kosmetyki aby nie dostać alergii i maksymalnie nawilżać skórę, dzięki czemu uniknąć tych nieszczęsnych rozstępów, które straszą po nocach wszystkie przyszłe Mamy!!!! Pamiętając, że nie wszystkie kosmetyki mają odpowiedni skład dla kobiet w ciąży, rozbiłam selekcje mojej kosmetyczki i przetestowałam sporo nowych produktów! Mój chłopak śmieje się (przez łzy), że mogłabym otworzyć własny sklep… ale jestem niestety niedowiarkiem i muszę wszystkiego spróbować (dosłownie) na własnej skórze… A o to moje wybory…

1. Perfumy

W trakcie ciąży zmieniły mi się moje ulubione zapachy… zaczęłam nosić mniej ciężkie perfumy, za to słodkie. Moje dwa ulubione zapachy to Bonbon – Viktor & Rolf i La Vie Est Belle- Lancome… bardzo kobiece :)

IMG_3756

2. Olejek do twarzy na noc – Sisley

Black Rose Precious Face Oil jest bardzo nawilżający! W moim przypadku to strzał w 10… po całym dniu noszenia makijażu mam bardzo suchą skórę, która idealnie reaguje na ten produkt. Po nałożeniu olejku na twarz daje on wrażenie ‚suchego’ dzięki czemu nie odbija się na poduszce i nie maże przez następnych parę godzin.

IMG_3757

3. Krem na rozstępy – Pat & Rub

Kremów na rozstępy wypróbowałam około 8 różnych… Polecam właśnie ten! Mimo, nie najlepszego zapachu jest on bardzo skuteczny, głęboko nawilżający, nie lepi się. Złożony jedynie z naturalnych składników jest bezpieczny zarówno dla kobiet w ciąży jaki i alergików! Ma jeszcze jedną zaletę.. jest baaaardzo wydajny a umówmy się, przy częstotliwości smarowania się 2 razy dziennie troszkę tego kremu schodzi!

IMG_3758

4. Krem do twarzy – Sisley Youth

Emulsja ta jest przeznaczona dla młodych kobiet, do których jeszcze się zaliczam :) Jego konsystencja nie jest „silna” ponieważ młode skóry, nie potrzebują aż tak mocnego dopingu. Nowa formuła kremu, chroni komórki macierzyste opóźniając proces starzenia. Dzięki ‚lekkości’ jego skład jest dostosowany dla przyszłych Mam.

IMG_3759

5. Scrub do Ust – Lush

Kosmetyk, który nie koniecznie jest priorytetem, raczej traktuje go jako fajny dodatek! Scrub do ust o smaku gumy do żucia. Złuszcza martwy naskórek. Idealny na tę porę roku. Bardzo przyjemny w zastosowaniu, po aplikacji nie zmywamy go tylko zostawiamy aż sam nie nie wchłonie… jest bardzo smaczny więc w moim przypadku znika migiem ;)

IMG_3760

6. Nawilżać do Ust- Dr. Lipp

Jeden z ciekawszych produktów w mojej aktualnej kosmetyczce! Ten oto preparat do ust powstał oryginalnie jako krem do sutków. A konkretnie do ich ochrony, aby nie pękały (wiemy, że bywa różnie podczas karmienia). Podczas jego tworzenia okazało się, że świetnie nadaję się również na usta! Ulubione serum do ust makijażystów pokazów Burrbery! Bardzo trendy produkt dla każdej Mamy! Dostępny tylko w jednym miejscu w Polsce – Sklep Horn & More! Polecam <3

IMG_3761

7. Oliwka do ciała- Love Boo

Każda osoba, która mi doradzała jakie kosmetyki warto używać w ciąży ZAWSZE wymieniała oliwkę! I jak tu się nie zgodzić?? Miracle oil czyli Oliwka cudów… brzmi obiecująco i oby tak było bo smaruję nią najbardziej „okrągłe” części ciała w ciąży :))) Kosmetyk opracowany specjalnie dla kobiet w ciąży. Świetnie się wchłania i pięknie pachnie!

IMG_3762

8. Płyn pod prysznic – Love Boo

Jestem wzrokowcem i umówmy się, że uwielbiam używać kosmetyków, które są pięknie opakowane. Love Boo na pewno do nich należy! Przyjazny dla przyszłych Mam :) Zawierający oleje z awokado, które uwielbiam :)

IMG_3763

Jestem ciekawa, czy próbowałyście tych produktów i co znajduje się w Waszych kosmetyczkach! Piszcie do mnie!

Xoxo
Z.

21 Comments

  1. Zosiu, a mogłabyś napisać post o tym jak sprawdzałaś skład i które kosmetyki nadają się w czasie ciąży, a których unikać? Prawdę mówiąc bardzo trudno to zweryfikować. Nawet ten krem, o którym piszesz Sisley Youth ma w składzie peptyd sojowy, a podobno soja może przyczyniać się do przebarwień w ciąży. Mam też serum, w którym jest Retinyl Palmitate w sładzie, więc chyba to odpada, ale Panie w sklepie upierają się,że może być. Więc taki post byłby bardzo pomocny.

    pozdrawiam serdecznie,
    Asia

  2. Ja smarowałam się na początku ciąży kosmetykiem Pakmer’s, jednak musiałam zamienić go na inny balsam, gdyż mdły zapach powodował jedynie nasilanie się mdłości. Aktualnie jestem na początku ósmego miesiąca i jeszcze żadnych rozstępów nie zauważam, ale zachęcona ,,Kosmetyczką przyszłej mamy” zamówiłam kilka dni temu balsam Pat&Rub. Zainteresowane przyszłe mamy informuję, iż do końca kwietnia można otrzymać 20% rabatu na kosmetyki tej marki (linia sweet).

    • Zosia Ślotała says

      O dobrze wiedzieć! Mimo tego, że krem jest bardzo wydajny używam go w duuuużych ilościach :)

    • Zosia Ślotała says

      Marta, jeżeli nie odpowiadają Tobie produkty, których używam chętnie wypróbuję Twoich „nie smobistycznych” propozycji…. mogą się okazać strzałem w 10! :)))

  3. za 2 miesiące mam rozwiązanie. Do 3 miesiąca używałam olejku ze słodkich migdałów, a potem kremu Mustela. Moje koleżanki nie używały niczego, albo samą oliwkę od czasu do czasu albo regularnie Palmers. Zobaczymy czy mnie coś zaatakuje. Jednej koleżance rozstępy pojawiły się miesiąc po porodzie. Jie wiem czy coś stosowała.

    • Zosia Ślotała says

      Ja mam alergie na migdały więc nie mogę szaleć z olejkiem z migdałów ;/

  4. Ja używałam w zasadzie tego co zawsze. Perfect Collowego kolagenu i kremu z bursztyna. A na ciało zwyczajna oliwka Bambino. I sprawdziło się w 100 %. Jedyne co poszło do zmiany to również zapach.

  5. Katarzyna says

    Bardzo polecam olejek nuxe I nasza rodzima tolpe. Nie mam nawet odrobiny rozstepow. A na samym poczatku ciazy jak prawie wszystkie kosmetyki na okolice brzucha byly „zakazane” smarowalam oliwa z oliwek z Krety jak kobiety w rodzinie mojego narzeczonego. Nadal czasem smaruje dlonie oliwa. Jesli chodzi o twarz to prawie wszystkie kosmetyki w ciazy mnie podraznialy. Sprawdzil sie tylko lierac I krem nawilzajacy diora. Najdziwniejsze bylo to, ze np. Zaczely mnie uczulac kosmetyki lancome , z ktorymi wczesniej nie mialam problemow.

    • Zosia Ślotała says

      Nuxe jest super! I pięknie pachnie :) Jeżeli chodzi o Lancome to używam tylko toniku ale tego różowego łagodnego i nie mam podrażenia ale krememy przestały mi nawilżać twarz i dopiero zadziałał serum Chanel z pęcherzykami powietrza i Lierac też próbowałam! :) Oliwy z oliwek nie stosowałam ale słyszałam o tej metodzie… warto spróbować?

  6. Niestety, ale nie znam tych produktów. Sama używałam i nadal w większości przypadków używam Avene, Elancylu lub Exomegi. Zdaje mi się, że są to najlepsze kosmetyki, ale oczywiście nie testowałam Twoich. Jednak muszę przyznać, że z Pat&Rub mam scrub do ciała i jest rewelacyjny!!! Serdecznie pozdrawiam:)

  7. Super post Zosiu! juz od dawna chodzilo mi po glowie zeby do Ciebie napisac w tej sprawie.Otoz bardzo bardzo bylabym Ci wdzieczna gdybys wypowiedziala sie tez na temat kosmetykow do makijazu w kosmetyczce mamy. Uwielbiam kompletny makijaz kazdego dnia ale moze nalezy z czegos zrezygnowac?czy nalezy na cos zwracac uwage?
    -pozdrawiam cieplutko

    • Zosia Ślotała says

      O super pomysl! Poruszę koniecznie ten temat! Zajmę się tym po majówce :)

  8. justyna1220 says

    Wszystko ładnie, pięknie, tylko kogo ,,normalnie” zarabiającego stać na takie kosmetyki?!

    • Zosia Ślotała says

      Moja Droga, myślę, że to nie jest wyczyn kupić krem za 45zł… zestaw z Love Boo kosztuję około 150zł i masz tam 3 produkty. Fakt krem do twarzy jest drogi i to bardzo ale rozłóż sobie koszt na 3 miesiące, na mniej wiecej tyle starcza i ile wychodzi Ci dziennie? Nie ma co odrazu krytykować :)

  9. Hej, ja probowalam kilku kosmetykow…zaczelam od tych z tzw gornej polki, potem tych aptecznych….niestety po kilku dniach odstawialam kazy z tych kremow bo …co tu duzo mowic….starsznie pachnialu, wyczuwala, w nich jakas chemiczna nute i po prostu okrutnie mnie mdlio;) takze od 5 miesiaca do konca ciazy uzywalam zwyklej oliwki bambino po kazdej kapieli i nie mam ani jednegl roztepu;) jestem szczupla i gladka jak przed ciaza. Duzo spaceru, pozytywnego myslenia i oliwka a bedziecie piekne i mlode;))) powodzenia.

    • Zosia Ślotała says

      Dzięki za rade! Ja w ostatnim trymestrze mam tak suchą skórę, że smaruję się kremami i oliwką na zmiane i nie widać wielkiej różnicy… już taki mój urok. Najwidoczniej dzieciaczek potrzebuje całej wody :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>