pamiętnik zosi, Wszystkie wpisy
comments 4

„Kolorowe” walentynki ;)

Miss Egzotica 2015, Blue City, Omenaa Foundation, pokaz mody dzi

Dziewczyny,

Ostatnie dni były dla mnie wyjątkowo pracowite, natłok obowiązków, nowych projektów do tego gorsze samopoczucie, spadek energii i moja aktywność na blogu niestety zmalała, za co chciałabym Was serdecznie przeprosić.

Święto zakochanych już za nami – dla jednych walentynki to romantyczny dzień, w którym dostajemy kwiaty, ukochany zabiera nas na kolacje bądź  kina, dla innych to nasycony komercją, sztuczny wymysł amerykańskich koncernów nakierowany na zarabianie kasy. Jestem niepoprawną romantyczką, dlatego na walentynki zawsze czekam z wytęsknieniem (niezależnie od statusu związku). Czerwone róże, wielkie balony w kształcie serca i specjalne menu w restauracjach – może kicz, ale bardzo przyjemny. Tegoroczny dzień zakochanych spędziłam nietypowo, bowiem z dziećmi… I to nie moimi :)

IMG_2220

Omena Mensah zaprosiła mnie do współpracy przy swoim nowatorskim projekcie „kolorowe dzieci” stworzonym na potrzeby jej fundacji i mającym na celu budowanie tolerancji od najmłodszych lat. Oryginalny pokaz mody z udziałem dzieciaków o egzotycznych korzeniach odbył się w Walentynki w centrum handlowym Blue City i okazał się dużym sukcesem. Potrzeba nauki szacunku do innych ludzi jest kluczowa we współczesnym świecie, żyjemy w państwie w którym rokrocznie przybywa imigrantów bądź osób o mieszanych korzeniach, które zasługują na miłość i równe uprawnienie. Polska staję się państwem kosmopolitycznym, na ulicach słychać coraz więcej zagranicznych języków, a osoby te tworzą tutaj swój dom i miejsce do życia. Udało mi się porozmawiać z paroma dzieciakami, które mimo szalonego afro  posługują się płynną, piękną polszczyzną – w takich momentach jestem dumna, że mieszkam w Polsce. Szerzenie tolerancji należy zacząć od dzieci, bowiem to one są przyszłością naszego kraju, trzeba uzmysławiać im, że wszystkie jednostki są równe, a miłość do drugiego człowieka nie powinna zależeć od jego koloru skóry czy wyznania. Dla uczestników spotkania było to wielkie wydarzenie – kamery, przymiarki, choreografia, a finalnie pokaz i dużo uśmiechu. Mi nie ukrywam parę razy zakręciła się łezka w oku.

IMG_2208

Tego dnia czekała mnie jeszcze jedna, mała niespodzianka, po powrocie do domu  ukochany (mimo swoich przekonań) zdobył się na romantyczny akcent i wręczył mi bukiet najpiękniejszych róż jakie w życiu widziałam. Jak każda kobieta uwielbiam dostawać kwiaty :)

-4

A jak Wam minęło święto zakochanych?

4 Comments

  1. KasiaM says

    Piekna idea! Tez jestem w mieszanym zwiazku i w lipcu bede miala takiego malucha :-)
    Fajnie, ze i w Polsce powoli zmienia sie nastaiwenie do innosci – w gruncie rzeczy wszyscy jestesmy tacy sami.
    Pozdrawiam i duzo milosci i tolerancji wszystkim zycze :-)

  2. I ja popieram podobne akcje, bo myślę, że pomimo wielu starań nie jesteśmy jeszcze tolerancyjni w Polsce, jak w innych krajach. Niestety nasze dzieci także nie uczą się też tolerancji w takim stopniu, jak powinny. Może właśnie przez nas… Sama nie wiem. Cudownie, że możesz brać udział w podobnych akcjach.

    Róże przepiękne!:) Ja również dostałam kwiaty i pod tym względem jestem także romantyczką:) pomimo małżeństwa i pomimo wieku:)
    Serdecznie pozdrawiam:)
    http://ciaza-przed-40tka.blogspot.com/

  3. prawdę mówiąc nie jestem przekonana czy akcje tego typu jak opisana w poście przynoszą zamierzony skutek… dzieci zwykle jeśli dostrzegają pewne subtelne różnice, to są ich ciekawe, zadają pytania, które zwykle kierowane są do rodziców i tu wiele zależy właśnie od tego jaką odpowiedź uzyskają, jakie nastawienie ma dorosły człowiek i jakie poglądy chce szerzyć

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>