babyboomzosi, pamiętnik zosi, Uncategorized
comments 4

Mama…

IMG_2591

IMG_2590

„MAMA” To słowo zawsze było dla mnie ważne a w tym roku nabrało zupełnie innego wymiaru. Pomyśleć, że jedno słowo może łączyć się z tyloma emocjami i w zanadrzu mieć drugie tyle…

Mimo tego, że moi rodzice byli dosyć konserwatywni i surowi w porównaniu z innymi rodzicami, to nigdy nie brakowało nam ciepła bądz atencji z ich strony. Zawsze byliśmy blisko i nic tego nie zmieniało… wyjazdy na studia za granicę (był moment, że każde z nas mieszkało w innym kraju, a czasem na innym kontynencie) i tak spotykaliśmy się wszyscy na Boże Narodzenie i Wielkanoc, odwiedzaliśmy się i po prostu lubiliśmy spędzać razem czas! Do 18 roku życia moja Mama była dla mnie bardziej rodzicem, autorytetem wychowawczym. Były zaznaczone granice między dziećmi a rodzicami co wymagało ogromnej konsekwencji,  ponieważ utrata autorytetu w oczach dziecka może nastąpić momentalnie, a odbudowanie go jest żmudną pracą. Dzięki takim relacjom rodzice uczyli mnie i moje siostry szacunku do starszych i zasad dobrego wychowania. Nie zrozumcie mnie źle.. miałam bardzo radosne i kolorowe dzieciństwo z dyscypliną i zasadami w tle ;) co myślę, że pomaga dzieciom się odnaleźć,  ponieważ mają jasno zaznaczone reguły. Natomiast po 18-ce, gdy wyjeżdżałam z domu na studia do Mediolanu, moje relacje z Mamą naturalnie ewoluowały w bardziej przyjacielskie… byłam z tego bardzo dumna – Mama traktowała mnie jak partnerkę, dodawało mi to też pewności siebie. Nie wiem czy moja Mama to zaplanowała, czy czymś sie sugerowała,  czy to po prostu to naturalnie wyszło,  ale nasza dzisiejsza relacja jest dla mnie wyjątkowa. Wymaga oczywiście ciągłej pracy , ponieważ nie ma wytyczonych ram, które rodzice i dzieci powinni bądź nie powinni przekraczać. To na pewno musi to być trudne dla rodziców,  gdy ich córka zaczyna sobie budować życie z partnerem. Pojawiają się  tematy nad którymi oni nie mają już kontroli i jedyne co im zostaje to trzymać kciuki, że wyniosła z domu dobre wartości i podejmuje  właściwe decyzje.

Nigdy wcześniej aż tak dogłębnie się nad tym nie zastanawiałam,  ponieważ temat bycia Mamą mnie nie dotyczył… po prostu miałam Mamę :) Ten rok wywrócił wszystko do góry nogami! Ciąża nauczyła mnie ogromnego szacunku do kobiet i pokory wobec  zmian,  przez które przechodzę podczas ciąży.  Od pierwszego dnia,  kiedy dowiedziałam się, że będę Mamą, ten temat towarzyszy mi dosłownie codziennie! Wow! Czyli mojej  Mamie przez 26 lat codziennie towarzyszy troska o mnie :) Dodać do tego moje dwie siostry! Szacunek :)

Od 8 miesięcy budzę się i zastanawiam, jak będzie wyglądała moja córka, czy cieszy się, że przyjdzie niedługo na świat, czy jest tego świadoma? Nie mogę się doczekać naszego pierwszego  kontaktu… na razie czuję tylko kopniaki ;) Jak pierwszy raz świadomie powie do mnie Mama… Chyba nie będzie lepszego uczucia na świecie!!!!

IMG_2591

Słowo Mama zawiera w sobie dużą odpowiedzialność, przynajmniej w moich oczach. To my MAMY kształtujemy dziecko, dbamy o nie, uczymy, karminy, dajemy ciepło i pokazujemy świat. Otwieramy mu możliwości na samodzielne poszerzanie horyzontów i dajemy odwagę,  żeby podbijać świat! To wszystko dała mi moja ukochana i silna Mama. Mam zarazem niesamowity wzór do naśladowania i bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Wyzwanie podjęte!!!

IMG_2589

P.S- Jestem 100% przekonana, że moja Tata to przeczyta i złoży skargę, czy tylko Mama się liczy? Nie Tato :) Ty też ale dzień Ojca będzie dopiero za miesiąc. Do tego czasu zrobię research na dobry wpis, z własnych doświadczeń nie mam jak czerpać bo Tatą nie będę ;)

IMG_2592

P.S.2 – A tu publikacja z Viva! Mama z moimi pomysłami dla przyszłych Mam :)))

IMG_2593

4 Comments

  1. I ja się zgadzam z poprzednim wpisem, że pięknie napisałaś o mamie… Mama to ogromny skarb. Wasza relacja jest cudowna i wręcz wymarzona. Moja mama niestety od dawna nie żyje i bardzo nad tym ubolewam, aczkolwiek już się z tym pogodzilam. Tymczasem marzę o tym, by mieć taką relacje, jak Wasza – z moimi dziećmi. Życzę wszystkiego dobrego:-)

  2. D. ;-) says

    pięknie opisujesz swoje relacje z Mamą :)
    po wpisie p.Iwony widać,że jest z Ciebie dumna-i nie ma się czemu dziwić.
    Z Twoich słow można wyczytać miłość do dzieciatka, które nosisz pod sercem.
    Bycie Mamą córki, to jedna z najwspanialszych ról jaka może spotkać kobietę :) (wiem,bo jestem mamą 2,5 letniej Oliwki, która jest moim Światełkiem-płci drugiego dzieciątka jeszcze nie znam).
    Czytając Twój wpis przypomniałam sobie jak 3 lata temu, zmieniło się moje podejście do mojej Mamy, Babci, a nawet Teściowej :p i ja również nauczyłam się szacunku do kobiet, które są/były w ciąży.
    Pozdrawiam

  3. Iwona says

    Kochanie
    bardzo dziękuję Ci za tak cudne słowa.
    Bycie mamą to najpiękniejsza rzecz na świecie.
    Byłaś, jesteś i będziesz zawsze moją córeczką niezależnie od wieku.
    Kocham Cię i czekam niecierpliwie na kolejną kobietkę w naszej rodzinie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>