mamy miasto
comments 2

Mamy Miasto: Śląsk okiem Julii Rozumek

-36

Dziewczyny na wspaniałą podróż po Śląska zabrała nas nowa bohaterka naszego cyklu „mamy miasto” – Julia Rozumek. Przedstawiamy Wam interesujące, często zaskakujące i nieznane adresy, które upodobały sobie mamy w Polsce. Czasami ciekawe miejscówki są tuż za rogiem…

Magda: Julia opowiedz mi o swoim dzieciństwie?

Julia:  wychowałam się na maleńkiej wsi. Do najbliższego większego miasta mieliśmy 50 kilometrów. U nas były kapliczki na rozstajach dróg, gdzie w dni majowe kolorowe wstążki tarmosił wiatr.Wozy z końmi, kury na podwórkach, mleczarnia, szkoła. Nie było kościoła ani poczty. W takiej wsi najbardziej tkwi moja dusza gdyby ktoś powiedział mi, że będę mieszkać w sercu Śląska, to nie uwierzyłabym. Dziś tu jest mój dom . Choć, gdy ktoś widzi nasz dom na zdjęciach to nie spodziewa się, że to samo centrum kopalnianego świata. Udało nam się zbudować dom pod lasem. Na uboczu wsi. Jednak to nie taka prawdziwa wieś: mamy basen, kwiaciarnie, cukiernie… Nadal gdzieś głęboko czuję, że wrócimy na starość do moich korzeni. Jednak mieszkanie w centrum wielkiej aglomeracji ma swoje plusy, przede wszystkim mamy dużo atrakcji, o których chętnie opowiem :)

Magda: opowiedz nam o swoich sprawdzonych miejscach oraz sposobach na spędzanie wolnego czasu – z dziećmi, bądź z koleżankami…

Julia:
Ulubiony plac zabaw:  znajduje się w Śląskim Ogrodzie Botanicznym (miejscowość Bojki), gdzie dawniej mieściła się jednostka wojskowa. To plac zabaw w całości wykonany z drewna, można powiedzieć, że trzy poziomowy.Prawdziwy raj dla dzieciaków przejścia, huśtawki, domki.. Oprócz tego znajdziemy tam kawiarenkę i ogród japoński
Ulubiony park: w każdym z okolicznych miast jest Ich wiele, jednak ten gdzie atrakcji najwięcej to oczywiście Chorzowski Park. Znajduje się obok wesołego miasteczka. Latem to miejsce żyje wypoczynkiem i zielenią, mimo że choć znajduję się w samym centrum miasta.
 Ulubione miejsce na weekend w mieście latem: Miasteczko Twin Pigs w Żorach. Cały dzień, od rana do zmierzchu , pełen rozrywek dla dzieci i ich rodziców. Cudowne miejsce na rodzinny czas. Dzieciaki znajdą dla siebie przedstawienia teatralne, karuzele, animacje, jest też kino i parę opcji dla dorosłych takie jak urocze kawiarenki czy restauracyjki.

Coś dla maluszków, dla młodzieży i dorosłych. Obowiązkowy punkt jak będziecie w okolicy!
 

Ulubione miejsce na weekend w mieście zimą:  Gliwicka palmiarnia. Można poczuć tropiki gdy na dworze mróz – przepięknie utrzymana, zadbana. Piorunujące wrażenie robią wielkie akwaria.

 Ulubiona kawiarnia: bardzo ciekawą i wartą uwagi jest kawiarnia w Katowicach, w dzielnicy Niszkowiec, którą ponad sto lat temu wybudowana dla robotników – górników. Dziś bardzo kultowa. Znajduję się tam „cafe byfyj”. Byfyj to po śląsku kredens.
Rodzinny obiad: lubimy jeździć do „Leśniczówki” w Tarnowskich Górach, gdzie szczególnie uroczo jest latem. Przy okazji można zwiedzić kopalnie srebra. A najlepsza pizza w czwartki, z pieca, w restauracji „Zielony Ogród” w Zabrzu.
Ulubiona cukiernia: Cukiernia „Hania”. Można znaleźć ją w Zabrzu oraz w Gliwicach. I choć moja siostra piecze najlepsze torty na świecie, nie mogę sobie odmówić urodzinowego torciku czekoladowo-wiśniowego.
Najlepsze zajęcia dla maluchów: moja córka ma 3 latka, syn 8 miesięcy. przedpołudnie Tosia spędza w Państwowym przedszkolu (chyba najlepszym na świecie ;) ) a popołudnia w domu, w ogrodzie, u Babci, czy z sąsiadami. Na razie nie chodzimy na zajęcia dodatkowe, może za rok ją zapiszę na jakieś tańce.
Ulubiony sklep dla dzieci: staram się nie zabierać dzieci do sklepów. Chyba, że do warzywniaka na naszej wsi. Sporadycznie idę z córką na babskie zakupy. Wtedy trafiamy do Zary i H&M.. ale jeżeli miałby to być stricte dziecięcy sklep… hmm.. znam chyba tylko wielki, kilkupoziomowy sklep „Bociek” w Zabrzu. Można tam kupić dosłownie wszystko co dla dziecka potrzebne. Jednak ja coraz częściej kupuję szybciutko w internecie, a ten czas wolny spędzamy w naszym ogrodzie.
Ulubiony sklep dla mamy: mamy to szczęście, że niedaleko nas powstał jeden z pierwszych na Śląsku outletów Tk Maxx. Tylko tam można znaleźć perełki. Oryginalne, markowe ciuchy i świetne okazje
Wieczór z przyjaciółkami: choć ludzie kojarzą często Śląsk z szarością i zaniedbaniem, to nigdzie indziej nie znalazłam tak pięknej architektury, choć mieszkałam latami w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu. Budynki tutaj najczęściej mają mury pruskie, czyli połączenie cegły z drewnem. Wieże ciśnień, domy prezesów huty w ponad stuletniej dzielnicy Zabrza – Zandce. Dla mnie to obrazy, które zostają w głowie na zawsze. W jednym z takich budynków, w starym basenie zrobiono restaurację o nazwie „Impresja” – przepiękna przestrzeń!
Wieczór z ukochanym: mamy mało czasu dla siebie. Praca, dom, dzieci i obowiązki…
 Jesteśmy domownikami, najczęściej jemy w domu. Lubię gotować, a podczas rozmowy rozmawiamy, gdyż na to wiecznie brakuje czasu. Kolacja we dwójkę w restauracji to rarytas, jednak niedawno odkryliśmy piękną restaurację w Zabrzu. Oryginalny pomysł – jest ona zlokalizowana w dawnym szybie kopalnianym. Zjawiskowe postindustrialne wnętrze i pyszne jedzenie.. Nazywa się oczywiście „Szyb Maciej”.
Teatr dla dzieci: piękny Teatr Rozrywki w Chorzowie.

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>