aktywna mama, ciąża, nasi eksperci
comments 11

Sport w ciąży? Tak!

Relaxing the both of them

Sport w ciąży to temat kontrowersyjny. Ćwiczyć czy nie ćwiczyć? A jeśli ćwiczyć to co i czy jest to bezpieczne? Na te pytania odpowiedziała mi znawczyni tematu – Marta Majchrzak, właścicielka klubu sportowego dla kobiet OH LALA.

Zosia: Marto, jesteś mamą i właścicielką klubu sportowego dedykowanego kobietom, powiedz mi proszę czy ćwiczenie w ciąży to dobry pomysł?

Marta: W ciąży trzeba ćwiczyć, o ile lekarz nie zalecił inaczej. Kropka. Powód jest prosty: wszystkie wyniki badań wskazują jednoznacznie, że dbałość o formę fizyczną w ciąży służy i matce i dziecku. Oczywiście ze względów bezpieczeństwa bardzo ważne jest, żeby skonsultować się z lekarzem prowadzącym. Biorąc pod uwagę tryb życia pacjentki, trymestr ciąży i zdrowie dziecka lekarz doradzi bezpieczne zestawy aktywności fizycznej. Dla niektórych mogą być to biegi na krótkie dystanse, dla innych pływanie, a dla większości pilates i ćwiczenia przy drążku baletowym.

Zosia: Często o ciąży myśli się jako o czasie relaksu, folgowania swoim zachciankom i dopieszczania się. Po co się męczyć sportem, po co się pocić?

Marta: Pasmo zajęć dla mam OH MAMA, które proponujemy w OH LALA kobietom w ciąży i młodym mamom powstało we współpracy z Instytutem Matki i Dziecka oraz ich akcją społeczną „Mama w Formie!” . Jej celem jest popularyzacja zdrowego stylu życia kobiet w ciąży, a co za tym idzie, korzystnego rozwoju psychofizycznego ich dzieci. Według danych przytaczanych przez portal “Mama w formie” większość przyszłych mam, nosząc coraz cięższy brzuch, nie przykłada wielkiej wagi do tego, by pozostać w formie. Razem chcemy to zmienić. Cieszę się, że Ciebie też zainteresował ten temat, bo wiedza o ruchu w ciąży wcale nie jest tak powszechna, jak się wydaje.

Zosia: Dlaczego wysiłek fizyczny w ciąży ma aż tak duże znaczenie?

Marta: Powodów jest bardzo wiele. Ćwiczenia wykonywane regularnie w ciąży znacząco zmniejszają ryzyko wystąpienia cukrzycy ciążowej. Wiele badań wskazuje, że znacząco zmniejszają również ryzyko wystąpienia w przyszłości cukrzycy u dzieci.

Zosia: Przyznam, że to nie są pierwsze powody, dla których powinnam ćwiczyć, o których pomyślałam.

Marta: No jasne, pierwszym i bardzo oczywistym powodem dla którego ruch w ciąży ma ogromne znacznie jest ryzyko otyłości. Lekarze ustalili, że te z kobiet, które w ciąży przytyły ponad normę, a dodatkowych kilogramów nie zgubiły w ciągu 6 miesięcy po porodzie, aż dekadę po dniu narodzin dziecka wciąż ważyły zauważalnie więcej, niż ich uprawiające aktywność fizyczną rówieśniczki. Średnia waga dla wszystkich mam w całej badanej grupie zwiększyła się o 6,3 kilograma. Kobiety, które w ciąży przytyły bardziej, niż zalecenia lekarzy, w trakcie badań po dziesięciu latach wciąż ważyły o 8,4 kilograma więcej, niż przed ciążą. Te z mam, które w ciągu 6 miesięcy po urodzeniu dziecka wróciły do swojej wagi sprzed ciąży, w tym samym czasie ważyły zaledwie o 2,4 kilograma więcej. Spośród nich mamy, które uprawiały ćwiczenia fizyczne przez trzy trymestry, ważyły praktycznie tyle samo.

Zosia: A co z samym porodem, czy tutaj ruch też może nam pomóc?

Marta: Mój własny przykład, a także historie wielu bliskich mi kobiet pokazują, że jest dużo prawdy w powiedzeniu, że poród jest jak maraton. Kiedy byłam w ciąży podśmiewywałam się z tego powiedzenia, bo przecież maraton można przebiec na próbę, a próbny poród niestety nie jest możliwy. Oczywiście sporo trenowałam, między innymi pilates u Kasi Łempickiej, która teraz jest instruktorką w naszym klubie. Nie spodziewałam się, że ćwiczenia mięśni dna miednicy, które u niej regularnie wykonywałam dadzą tak spektakularne efekty. Synka urodziłam zaskakująco szybko i bez porównania mniej boleśnie, niż się spodziewałam. Teraz myślę o ruchu w ciąży jako o bardzo racjonalnym trenowaniu do wydarzenia, które jest równie wyczerpujące jak przebiegnięcie maratonu, ale jeśli jesteśmy do niego dobrze przygotowane, to wbiegamy na metę w świetnej formie.

Zosia: No dobrze, przekonałaś mnie. To jakie ćwiczenia mi polecasz? Chciałabym mieć poczucie, że dobrze wybrałam rodzaj ruchu.

Marta: Oczywiście ze względów bezpieczeństwa bardzo ważne jest, żeby skonsultować się z lekarzem prowadzącym. Biorąc pod uwagę twój tryb życia, trymestr ciąży i zdrowie dziecka lekarz doradzi bezpieczne zestawy aktywności fizycznej. Dla niektórych mogą być to biegi na krótkie dystanse, dla innych pływanie, a dla większości pilates i ćwiczenia przy drążku baletowym. Biorąc pod uwagę sugestie ekspertów w OH LALA zaprojektowaliśmy całe pasmo zajęć OH MAMA dla kobiet w ciąży i młodych mam.
Mamy dwa programy treningowe, które w najbliższych miesiącach mogą ci odpowiadać.
MAMA PILATES to ćwiczenia prowadzone przez Kasię Łempicką, która jest moim guru w kwestii ćwiczeń mięśni dna miednicy. Trening wzmacnia ciało, zmniejsza i zapobiega bólom kręgosłupa, które w ciąży bywają bardzo dokuczliwe. Pomaga w utrzymywaniu prawidłowej postawy ciała. Tak jak mówiłam wcześniej, ich unikatowym benefitem jest utrzymanie odpowiedniego napięcia mięśniowego oraz wzmocnienie siły mięśni dna miednicy. Przetestowałam – pilates ćwiczony w ciąży bardzo pomaga w porodzie i połogu, a także skraca czas powrotu do formy. Z kolei MAMA BARRE to autorski program Iwony Runowskiej, pedagoga baletu, zaadaptowany na potrzeby ciężarnych. Zajęcia odbywają się w sali wyposażonej w drążek baletowy i łączą elementy tańca klasycznego, jazz, pilates i barre au soul. Inspirują nas tancerki baletowe, takie jak ballerina Mary Helen Bowers, które są w świetnej formie do ostatnich dni ciąży i niezwykle szybko wracają do siebie. Trening gwarantuje odciążenie i wzmocnienie mięśni kręgosłupa, a także utrzymanie w dobrej formie mięśni brzucha, pośladków i ud. Ćwiczenia prowadzone przy odpowiednio dobranej muzyce poprawią pamięć ruchową, poczucie rytmu i zagwarantują dobry nastrój mamie i dziecku.  Jeśli Twój lekarz nie będzie miał przeciwwskazań zapraszam Cię na obydwa treningi, wybierzesz taki, na którym poczujesz się lepiej. Albo tak jak większość klientek, będziesz chodzić na obydwa.

Zosia: Już nie mogę się doczekać. A co z mamami, które wolą poćwiczyć w domu, z filmikami z youtube, ale chciałyby się trochę dokształcić w kwestiach ruchu i zdrowia?
Marta: Wspólnie z Instytutem Matki i Dziecka „Mama w Formie” planujemy już w lutym specjalne warsztaty dla kobiet w ciąży, gdzie poza zajęciami sportowymi spotkać się będzie można ze specjalistką od mięśni dna miednicy, profesjonalną i doświadczoną na ciążowym polu brafiterką i ekspertką laktacyjną.

Zosia: A kiedy już urodzę będę mogła dalej liczyć na jakąś ofertę zajęć w OH LALA?

Marta: Oferta dla młodych mam to moje oczko w głowie, jest równie dopracowana jak ta dla kobiet w ciąży. Po pierwsze możesz przyjść z dzieckiem i być z nim na sali, gdzie mamy specjalny kącik wyposażony w bezpieczne, pięknie zaprojektowane maty i zabawki. Jeśli wolisz to po wcześniejszym uprzedzeniu będzie czekała na Was opiekunka, która pobawi się z dziećmi w innej sali. Po drugie poza OH BARRE i OH PILATES będą czekały na ciebie zajęcia MAMA POLE, czyli taniec na rurze dla świeżo upieczonych mam wracających do formy po porodzie i połogu.

Zosia: Marto, bardzo dziękuję za inspirującą rozmowę i do zobaczenia wkrótce!

Marta: Ja również dziękuję i serdecznie zapraszam.

73e87bf6f4d0f965e477d77e544afe63

 

 

 

 

 

11 Comments

  1. Bardzo dobry artykuł. Gimnastyka jest zawsze zdrowa i ruch nie powinien być zaniedbywany – szczególnie w ciąży. Również po narodzeniu maluszka warto obserwować jego rozwój ruchowy. Ruch i sport jest jednym z ważniejszych obszarów w całym naszym życiu – od samego początku.

  2. gosia says

    Podoba mi się podejście do ćwiczeń, sama mam jednak z tym problem. Jestem leniuchem. Chciałabym dowiedzieć się czy mogłybyście zaproponować jakieś programy internetowe z którymi można ćwiczyć. Jest tego mnóstwo, ale który wybrać?

  3. mammaMia says

    Gratulacje dla Ciebie! I trochę moich spostrzeżeń W kwestii sportowania. przyznam, że zawsze lubiłam się pomęczyć, a w dodatku kilka miesięcy przed zajściem w drugą ciążę polubiłam bardzo modny w ostatnim czasie sport. Bieganie! I pomim. że troszkę o tym sporcie wiem, postanowiłam zaczerpnąć porad trenerki personalnej, która jak się okazało nie jest fanką biegania w ciąży. Ale mnie sponiewierała!!! Pierwszy raz czułam, że mam niektóre mięśnie :-) niestety fundusze nie pozwalały na kontynuowanie przygody z TP więc na siłownię w ciąży poszłam jeszcze kilka razy, raczej w charakterze motywatora dla aktualnie odchudzającej się koleżanki. Na basen i aerobik z pilatesem dla ciężarnych chadzałam do 38 tyg. kupiłam piłkę i skakałam, kręciłam kółeczka i takie tam… Na piłce szpitalnej wyskakałam w 30 minut 9 cm i efekt? 15 minutowy poród! I o ile o porodzie można powiedzieć, że był cudowny, to mój taki był:-) Zatem ciężarówki!!! Ćwiczymy!!!

  4. Dobrze żeby zdrowie pozwalało na ćwiczenia, jeśli ono pozwala, to oczywiście podoba mi się taki pomysł, wiele plusów z tego co widze i czytam

  5. Ja w ciąży niestety nie znalazlam w sobie motywacji żeby ćwiczyć. Czego efektem były 22 kilogramy które złapałam przez 39 tygodni. Byłam tak zestresowana ilością wagowego nadbagażu, że jeszcze w ciaży poszłam do dietetyka po dietę dla mamy karmiącej. Mimo cesarki zaczęłam ćwiczyć już 6 tygodni po porodzie. Oczywiście pod okiem trenera :)
    Dziś, 8 miesięcy po porodzie ważę 26 kg mniej niż w dniu porodu i najmniej ever w swoim życiu. Nigdy nie miałam takiej motywacji jak teraz. Mamy mają moc!

  6. Ja nigdy niestety nie jestem typem sportowca :( Jakiś fitness raz na jakiś czas owszem, za to w ciąży zapisałam się na fitness dla przyszłych mam i nie żałuję! Na pierwszych zajęciach bałam się wykonać jakiekolwiek bardziej skomplikowane ćwiczenie, no bo przecież ja ciężarna! Jednak wszelkie obawy szybko minęły, a dzięki ćwiczeniom zyskałam lepsze samopoczucie, a nawet myślę, że podczas porodu bardzo mi się to przydało :) P.S. oczywiście poznałam fajne dziewczyny, z którymi kontakt utrzymuję do tej pory. Nasze dzieciaki razem się bawią, a my zawsze mamy o czym pogadać przy kawie :) Pozdrawiam.

  7. Jesli byłaś aktywna przed ciaza, możesz dalej ćwiczyć w ciazy. Ja biegałam i ćwiczyłam codziennie do 7go miesiąca, a od 7go do dnia porodu maszerowałam. Miesiac po porodzie wyglądałam jak przed ciaza. Oczywiscie wszystko za przyzwoleniem lekarza (zeby nie było ze jestem nieodpowiedzialna matka:))

    • Ja przed ciążą chodziłam na fitness, siłownię, basen do 5 razy w tygodniu. Najpierw krwiak i leżenie kilka tygodni plackiem, później powracające przeziębienie (naturalne leczenie trwa i trwa i trwa). Teraz 22 tydzień, a nadal nie dostałam pozwolenia od lekarza na ćwiczenia czy basen. Nie zawsze zatem aktywność przed ciążą przekłada się na aktywność w czasie ciąży. Trochę Ci zazdroszczę :)

    • Dorota says

      Ja też 5 razy w tyg. (nie raz po 2 godziny) chodziłam na fitness. Poza tym biegałam też codziennie przynajmniej po 30 minut. Moja lekarka znając moją aktywność zabroniła mi do II trymestu jakiegokolwiek sporty nawet basenu!!! A zagrożeń w ciąży żadnych nie mam… Mnie poprostu nosi a poza tym coraz gorzej się czuję. Co o tym sądzicie?? To nie lekka przesada ze strony lekarza?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>